Strona główna > Artykuły > Depresja sezonowa
Kalendarz
«   lutego 2012   »
powtśczpisoni
  1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
    

więcej ...

PostHeaderIcon Depresja sezonowa

Depresja jest terminem dość często używanym dla określenia uczucia smutku, przygnębienia. Jednak nie są to wystarczające czynniki dla jej określenia. Musi zostać spełnionych kilka kryteriów, aby o niej mówić. Nie mniej jednak psycholog czy psychiatra może ją dość szybko zdiagnozować i z reguły z powodzeniem leczyć.

W ostatnich latach coraz częściej słyszy się o depresji sezonowej, chociaż początki użycia tego terminu jako diagnozy psychiatrycznej mają miejsce w latach osiemdziesiątych. Stan ten, a mianowicie obniżenie nastroju, uczucie smutku i przygnębienia, ciągłe zmęczenie, zaburzenia snu to jedne z czynników mogące świadczyć o depresji sezonowej mającej miejsce w okresie jesienno-zimowym. 
W tym czasie może wzrastać zapotrzebowanie na węglowodany, słodycze, co zazwyczaj kończy się wzrostem wagi ciała, ze względu na brak umiaru w ich spożywaniu, co z kolei ma służyć poprawie nastroju, ponieważ węglowodany mają wpływ na zwiększenie wydzielania serotoniny (hormonu szczęścia) we krwi. Jest to również typowe dla tej odmiany depresji, co w przypadku innych jej rodzajów zazwyczaj obserwuje się brak apetytu. Innymi dolegliwościami może być drażliwość, płaczliwość, szybkie wpadanie w gniew, trudności ze skupieniem uwagi, utrata zainteresowań, zobojętnienie, niepokój, lęk. O depresji sezonowej nazywanej również chorobą afektywną sezonową (seasonal affective disorder – SAD) można jednak mówić, kiedy objawy występują codziennie lub prawie każdego dnia, przez kolejne dwa tygodnie i mają miejsce przez kilka (co najmniej dwa) kolejnych sezonów jesienno-zimowych.
Ten rodzaj depresji prawdopodobnie spowodowany jest mniejszą ilością światła słonecznego, krótszymi dniami w czasie mniej więcej od października do marca. W okresie tym następuje zakłócenie rytmu snu i czuwania, co wpływa na gospodarkę hormonalną. Zwiększone wydzielanie melatoniny przez szyszynkę w nocy może dać początek depresji, ponieważ melatonina („hormon snu”) ulega rozpadowi w dzień, co jednak nie jest w pełni możliwe w okresie krótszych dni i mniejszej ilości światła.
Najczęściej SAD występuje u kobiet, cztery razy częściej niż u mężczyzn w tym samym wieku i zazwyczaj ma swój początek w trzeciej dekadzie życia. Mniej lub bardziej nasilone jej objawy odczuwa prawdopodobnie od 10 do 20 % społeczeństwa.
Jak sobie radzić z depresją sezonową?
Jest kilka metod. Ze względu na powody jej wystąpienia, zalecana jest w tym okresie fototerapia, czyli leczenie światłem. Jest to naświetlanie oczu lampą emitującą światło podobne do słonecznego. Można ją stosować w domu lub pracowniach fototerapii np. w Instytut Neurologii i Psychiatrii w Warszawie. Leki antydepresyjne stosuje się często razem z wyżej wymienionymi zabiegami lub jako alternatywne leczenie, chociaż w dłuższej perspektywie pod względem ochrony przed nawrotem choroby korzystniejsza jest fototerapia. W każdym z tych trzech przypadków konieczna jest jednak wcześniejsza konsultacja z lekarzem psychiatrą.
Innymi sposobami przezwyciężenia choroby jest psychoterapia i techniki relaksacyjne, pozwalające zdobyć umiejętności potrzebne do poradzenia sobie z objawami depresji, stresem, innego spojrzenia na sytuację czy życie.
Są także metody dostępne bez udziału specjalisty, które mogą łatwo poprawić nastrój. Należą do nich ruch i właściwa dieta bogata w witaminy z grupy B obecnej m.in. w bananach ziarnach zbóż, podrobach, warzywach, nabiale, owocach morza, oraz kwas foliowy (zielone warzywa, groch, soja, wątróbka).
Istotne jest też utrzymywanie relacji towarzyskich z innymi ludźmi, wykonywanie czynności sprawiających nam radość, mimo nieprzyjemnej aury. Jesteśmy, bowiem stworzeni do życia w grupie, wśród ludzi dających nam wsparcie i szczęście, co w dużej mierze może zapobiec pojawieniu się wielu chorób nie tylko depresji sezonowej.

Edyta Śliwak

Psycholog kliniczny